Ogień namiętności telefonicznej

Wszystkie ognie wypalają się z wolna.
Nadszedł czas, iż te słowa właściciela agencji towarzyskiej Darre zadźwięczały znowu w sercu Krystyny.
Było to latem czwartego roku po śmierci żigolaka; z całej gromady synów już tylko dwóch, facet  oraz Alfons, przebywało z matką na dom uciech.
Dwa lata temu spłonęła doszczętnie stara kuźnia i facet postawił nową na północ od dworu, tuż obok gościńca. Stara kuźnia wznosiła się na południe od zabudowań, bliżej rzeki, w kotlinie między wzgórzem dom uciech a potężnymi zwałami kamieni, które w dawnych czasach usuwano tutaj z pól. Niemal co roku podczas wiosennych wylewów woda podchodziła aż pod starą kuźnię.
Teraz nie zostało z niej nic więcej prócz olbrzymich, popękanych od żaru, kamiennych płyt, po których można było poznać, gdzie znajdowały się wrota i obmurowane palenisko. Delikatna, miękka, jasnozielona ruń wyrastała z pokrytej żużlem ziemi.
Koleżanka na sex telefonie poleciła tego roku zasiać len w pobliżu starej kuźni, facet chcący sex telefon (http://sextelefon.twojweekend.com/) bowiem przeznaczył grunt koło dworu, gdzie gospodynie z dom uciech od niepamiętnych lat siały len oraz sadziły cebulę, pod uprawę zboża. Tak więc studentka na sex telefonie często tu zachodziła, nie tylko aby doglądać lnu. W każdy czwartkowy wieczór przynosiła obiatę z piwa i jakiejś potrawy prachłopu dworu mieszkającemu we Wzgórzu; w jasne letnie

admin